Z drugiej strony palmy
Dominikana ma pecha. Jest tak piękna, że trudno się przebić przez obrazek z katalogu. Plaża. Palma. Turkusowa woda. Drink z ananasem. Człowiek leży i przez tydzień jego największym problemem jest decyzja czy wybrać egzotycznego drink na bazie mango, czy arbuza.
Internet bardzo szybko podaje mniej lub bardziej oczywiste informacje o tym kraju:
- Dominikana znajduje się na wyspie o nazwie Haiti: zajmuje 2/3 jej powierzchni. To drugi co do wielkości kraj na Karaibach. Największą jest sąsiednia Kuba. Powierzchnia Dominikany wynosi 48 730 kilometrów kwadratowych – jest ona 6,4 razy mniejsza niż Polska.
- Polskę i Dominikanę dzieli 8327 kilometrów.
- Największym jeziorem jest Lago Enriquillo (jego powierzchnia wynosi 375 kilometrów kwadratowych)
- Najwyższy szczyt Dominikany to wznoszący się na wysokości 3098 metrów nad poziomem morza Pico Duarte. Jest to także najwyższy szczyt na Karaibach. Pierwszym zdobywcą był Sir Robert Hermann Schomburgk w 1851 roku.
- Mahoniowiec właściwy jest narodowym drzewem w Dominikanie a jego wycinanie jest zabronione
- W Puerto Plata, w Amber Museum znajduje się bursztyn z prehistorycznym komarem, który można zobaczyć w filmie Park Jurajski.
- Językiem urzędowym jest hiszpański.
- Dominikana znajduje się w pierwszej dziesiątce największych eksporterów bananów na świecie.
- Sportem Narodowym jest baseball.
- Woda w kranie jest niezdatna do picia, należy więc spożywać wyłącznie tą butelkowaną.
- W stolicy kraju: Santo Domingo powstały ujęcia do filmów Ojciec Chrzestny oraz Szybcy i Wściekli.
- Walutą obowiązującą jest dominikańskie peso (DOP).
Krzysztof Kolumb dopłynął do wybrzeży Dominikany 5 grudnia 1492 roku. Wyspa, którą odkrył została przez niego nazwana Hispaniola. Santo Domingo to najstarsze miasto w nowym świecie. Stolica została założona w 1496 roku przez Bartłomieja Kolumba (Bartolomé Colón), brata słynnego Krzysztofa. Od 1990 roku znajduje się ono na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest to także kulturalne, finansowe, handlowe i przemysłowe centrum kraju.
Czym jeszcze może nas zaskoczyć ten piękny kraj?
1. Jezioro, które wygląda jak błąd w Matrixie
Lago Enriquillo to największe jezioro Karaibów. I samo w sobie byłoby już całkiem niezłą ciekawostką. Ale najlepsze dopiero przed nami. Jezioro znajduje się ponad 40 metrów poniżej poziomu morza. Jest słone. Okolica należy do najbardziej suchych na wyspie. Rosną tam kaktusy, żyją iguany, a w wodzie i jej okolicach można spotkać amerykańskie krokodyle. Co więcej, poziom wody w Lago Enriquillo potrafi się mocno zmieniać. Jezioro w ostatnich dekadach potrafiło znacząco zwiększyć swoją powierzchnię, zalewając fragmenty dróg i terenów wokół niego.
2. Kawałek oceanu zamknięty w skale
Dominikana jest jedynym krajem na świecie, który produkuje rzadką, niebieską odmianę krzemianowego pektolitu mineralnego, który nazywa się larimar. Ma kolor, który trudno pomylić z czymkolwiek innym: od mlecznej bieli, przez turkus, aż po intensywny błękit. I nie, to nie jest po prostu „ładny kamień z Karaibów”.
Larimar występuje naturalnie tylko na Dominikanie – w górach prowincji Barahona. Co ciekawe, przez długi czas miejscowi znali go jako kamień występujący w okolicy, ale dopiero w XX wieku został szerzej rozpoznany jako wyjątkowy minerał i zaczął trafiać do jubilerów.
A jego nazwa też ma swoją historię. „Lari” pochodzi od imienia córki odkrywcy, Larissy, a „mar” to po hiszpańsku morze. Czyli ktoś spojrzał na ten kamień i najwyraźniej uznał:
„Wygląda jak morze. Nazwijmy go morzem.” Trudno o bardziej dominikańską nazwę.
3. Dominikańczyk może zaprosić Cię na „bachatę”, zanim jeszcze ktokolwiek zacznie tańczyć
Dzisiaj bachata to dla większości ludzi: gitara, bliskość, charakterystyczny rytm i para poruszająca się tak, jakby miała do załatwienia bardzo romantyczną sprawę. Ale pierwotnie bachata nie oznaczała konkretnego gatunku muzycznego. Słowo odnosiło się raczej do imprezy, spotkania, zabawy – po prostu okazji, przy której ludzie mogli się zebrać, pogadać, napić i posłuchać muzyki. Dopiero z czasem określenie zaczęło oznaczać muzykę, którą znamy dzisiaj. I to sporo mówi o Dominikanie.
Bo tutaj muzyka nie jest czymś, co zaczyna się po naciśnięciu „play”. Ona jest częścią życia społecznego. Jest na ulicy, pod domem, w barze, na imprezie, podczas święta.
Na Dominikanie granica między „słuchamy muzyki” a „właśnie zaczęliśmy imprezę” jest wyjątkowo cienka.
4. W Villa Mella ludzie grają na bębnach nawet wtedy, kiedy inni włączają tryb „cisza”
W Villa Mella, niedaleko Santo Domingo, przetrwała niezwykła tradycja zwana Congos del Espíritu Santo. To afro-dominikańskie bractwo, którego historia sięga czasów kolonialnych. Muzyka opiera się między innymi na charakterystycznych bębnach, śpiewie i rytuałach związanych z katolicyzmem. I tu zaczyna się naprawdę ciekawa część. Ta muzyka towarzyszy nie tylko klasycznie pojmowanym świętom, ale również …. pogrzebom.
Co więcej, istnieje tradycja związana z trzecim rokiem po śmierci człowieka. Wtedy odbywa się specjalna ceremonia, która symbolicznie domyka okres żałoby i pozwala wspólnocie pożegnać zmarłego. Brzmi egzotycznie? Trochę. Ale w rzeczywistości pokazuje coś bardzo ludzkiego: na Dominikanie muzyka jest sposobem przeżywania zarówno radości, jak i straty.
5. Są tu miejsca, gdzie Karaiby nagle przestają wyglądać jak Karaiby
Jeśli w Waszej wyobraźni Dominikana to tylko zielona dżungla z palmami i plażami, południowy zachód kraju może Cię nieźle zaskoczyć. Okolice Lago Enriquillo są suche, gorące i momentami niemal pustynne. Zamiast niekończącej się zieleni pojawiają się kaktusy, wyschnięte zbocza, skały i słona woda. A przecież nadal jesteś na tej samej wyspie, na której kilkaset kilometrów dalej znajdziesz pocztówkowe plaże z palmami. To jeden z najbardziej niedocenianych faktów o Dominikanie: wyspa jest dużo bardziej zróżnicowana, niż nam się wydaje.
6. Jest miasto, w którym afrykańsko-karaibskie dziedzictwo wygląda jak teatr uliczny
San Pedro de Macorís słynie między innymi z tradycji Guloyas, związanej z potomkami migrantów z innych wysp Karaibów, którzy przyjeżdżali do pracy, szczególnie przy produkcji cukru. Powstała z tego bardzo charakterystyczna kultura: muzyka, taniec, kolorowe stroje i widowiska.
7. Dominikana ma własną wersję „ludowego świata niewidzialnego”
W dominikańskiej kulturze przez wieki mieszały się katolicyzm, wierzenia afrykańskie, tradycje ludowe i lokalne wyobrażenia dotyczące duchów, zmarłych czy ochrony przed złem.
Nie tworzy to jednej prostej „religii”, a raczej cały zestaw przekonań i praktyk, które potrafią funkcjonować obok oficjalnego katolicyzmu. Dlatego w dominikańskiej kulturze można znaleźć historie o duchach, lokalnych uzdrowicielach, amuletach czy różnych sposobach chronienia się przed tym, czego nie widać.
8. Nawet jedzenie potrafi być bardziej skomplikowane, niż sugeruje „ryż z fasolą”
Dominikańska kuchnia jest mieszanką wpływów afrykańskich, europejskich i karaibskich. Jednym z klasycznych dań jest la bandera – ryż, fasola, mięso i dodatki. Nazwa oznacza po prostu „flagę”. Jeśli więc ktoś zapyta, czym jest dominikańska kuchnia, można odpowiedzieć: „jedzeniem, które samo ogłosiło się symbolem narodowym.” Ale ciekawsze są korzenie tych dań. Sposób gotowania, używane składniki i połączenia smaków są efektem stuleci mieszania się kultur – od Hiszpanów, przez Afrykę, po Karaiby. To dlatego dominikańskie jedzenie często wydaje się znajome, ale jednocześnie trudne do przypisania do jednej kuchni.
9. Dominikana to jedyny kraj na świecie, na którego fladze znajduje się biblia.
Składa się białego krzyża (wiara katolicka) na tle niebieskich (wolność) i czerwonych prostokątów (krew przelana w walce o niepodległość).
Podsumowując: najdziwniejsze w Dominikanie jest to, że prawie wszystko ma drugie dno i jest zupełnie nieoczywiste, a prawdziwa Dominikana zaczyna się tam, gdzie kończy się all inclusive.
